A dziś cotygodniowa wycieczka. Zbiórka pod szkołą, obowiązkowe ciepłe ubrania, bo śniegu niemal po pas ;-). Dzieci w grupie jest 19, osób opiekujących się 2 - czyli ja i nauczycielka.
Wybieramy się na inną wyspę - Klokkerholmen, na której znajduje się szkoła dla nauczycieli. Tam dzieci będą uczestniczyć w różnych aktywnościach.
Czekamy na łódkę, a później...
podziwiamy widoki...
które są zapierające.
Na skałach wybudowane są hytty, czyli letniskowe domki. Posiadanie domku letniskowego to norweski standard.
Na wyspie zapoznajemy się ze wspaniałymi gospodarzami i dowiadujemy się, co nas czeka. Odważna szóstka zakłada uprzęże.
W tym tipi zaraz rozpalimy ognisko i troszkę się ogrzejemy.
Jednak nie zostaniemy w tipi za długo. Energia już rozpiera dzieciaki, więc biegną do "małpiego gaju".
Sprawnie pokonują wszystkie przeszkody, a gdy któreś z nich ma problemy - wzajemnie sobie pomagają
i nawzajem sobie kibicują.
Ciepła chatka, w której już płonie ognisko. Tutaj zjemy lunch.
A potem szóstka odważnych będzie schodzić po skale...
aby przejść się po linie.
A kto nie spróbował swoich sił w powietrzu, może to zrobić na wodzie w kajakach
i na żaglówce.
I zima wcale nie jest taka straszna!
0 comments:
Post a Comment